"I used to think that I was better alone
Why did I ever want to let you go"
Why did I ever want to let you go"
Klaus z niecierpliwością wpatrywał się w drzwi.
- Jesteś pewna że to tu Caroline?
- Oczywiście w końcu Stefan przy..
- Kto??!!
Caroline wyglądała jakby chciała się zapaść pod ziemię.
- Stefan. - powiedziała, nadal wpatrując się w podłogę.
- Stefan Salvatore i moja siostra mieszkają razem a ty nie uznałaś za konieczne mnie o tym uprzedzić??!
- Uups.. Tak jakoś wyszło..
- Caroline, jeśli w tym-
- Tatusiu, kto to Stefan?
- Nikt ważny księżniczko. - Wycedził odpowiedź Klaus.
I dokładnie w tym momencie Salvatore otworzył drzwi.
xxx
- Jak chcesz znaleźć Rebekę? - spytała go Bonnie gdy w końcu dotarli do hotelu. Budynek nie był może zachęcający, ale w końcu dziewczyna potrzebowała tylko łóżka na jedną czy dwie noce.
- Widzisz to jest słaba strona mojego planu...
Czarownica spojrzała na niego wyczekująco.
- Nie mam zielonego pojęcia. - Odpowiedział jej po czym wyszczerzył zęby.
- Czy ty właśnie powiedziałeś że przywlokłeś mnie do obcego miasta w środku nocy bez żadnego planu?!!
- Jeśli tak to zinterpretowałaś..
- Zabiję cię!
- Jestem duchem. Takie argumenty mam już dawno za sobą. - zachichotał - Spokojnie, jakoś ich znajdziemy.
- Jesteś kompletnie niepoważny.
- Ależ wręcz przeciwnie. Nie martw się Bonnie. Najlepiej idź spać a ja w tym czasie spróbuję wypracować jakiś plan. Zgoda?
- Zgoda. - odparła niechętnie wiedźma.
- Słodkich snów.
- Mhmm..
Po chwili dziewczyna już spała. Za to duch całą noc myślał.
Chociaż nie do końca o ich obecnej sytuacji.
xxx
- Witaj Klaus. - Stefan uśmiechnął się słabo.
- Stefan. Jak miło cię widzieć. A teraz, skoro już to jesteśmy, możesz spokojnie wyjść. - Mikaelson wskazał mu drzwi.
- Klaus.. - Caroline spojrzała na niego ostrzegawczo.
- Powiedziałem, możesz już wyjść. Przyjechaliśmy żeby spotkać się z Rebeką, nie kimś kto pewnie znów ją zrani.
Stefan wpatrywał się w swojego byłego przyjaciela ze zdumieniem. Wiedział, że brat Rebeki nie darzy go sympatią, ale nie spodziewał się aż takiej reakcji.
- Przykro mi Klaus, ale nigdzie się nie wybieram. Nawet gdyby Rebeka była w stanie z tobą rozmawiać, to nie zostawiłbym jej.
Klaus z szokiem spojrzał Stefanowi z oczy.
- CO TO ZNACZY ŻE REBEKA NIE JEST W STANIE ZE MNĄ ROZMAWIAĆ??!!
W tym całym zamieszaniu tylko Caroline pomyślała o tym, żeby spojrzeć na Hope. A raczej w to miejsce gdzie powinna znajdować się córka hybrydy.
- Klaus..
- NIE WAŻ SIĘ W TO WTRĄCAĆ!
- Chciałam tylko powiedzieć że Hope gdzieś znikła, ale jeśli darcie się na Stefana jest ważniejsze, to nie przeszkadzaj sobie!
xxx
Weszła do środka gdy tylko ten smutny pan powiedział, że ciocia nie jest w stanie rozmawiać z tatą. Zwykle, gdy ktoś mówił że Rebeka nie jest w stanie z kimś rozmawiać, oznaczało to tyle, że była na niego wściekła.
Hope już dawno przyzwyczaiła się do tego, że z relacjami w jej rodzinie bywało różnie. Było to trochę męczące, ale wiedziała że bez względu na wszystko nigdy nie obraziliby się na nią.
Właśnie dlatego postanowiła wejść do środka. Ciocia Bekah mogła być zła na jej tatę, ale z nią na pewno chciała się zobaczyć.
Mieszkanie było ładne, chociaż nie za duże. Do tej pory zdążyła już zajrzeć do łazienki, kuchni i salonu. Jednak nigdzie nie było Rebeki. W końcu poszła do jednego z dwóch pozostałych pokoi.
Po wejściu za drzwi była tak zachwycona, że niemal zapomniałam po co tam przyszła.
Pomieszczenie miało jasno błękitne ściany i jasną podłogę. Jedna ze ścian była jakby jednym ogromnym oknem, przesłoniętym tylko delikatną, białą firanką.
Hope domyśliła się że jest to pokój jej ukochanej cioci. Rebeka lubiła delikatny, spokojny, jasny styl.
Po lewej stronie obok "okiennej ściany" (jak od razu w myślach nazwała ją dziewczynka) stało duże, białe lóżko z jasną błękitno-białą pościelą. Gdy zaintrygowana Hope podeszła bliżej (była zmęczona po podróży, więc łóżka nagle stały się dla niej bardzo interesujące), zauważyła, że ktoś w nim leży. Potem zauważyła blond włosy i uspokojona położyła się obok Rebeki. Przytuliła się do niej i powoli zaczęła zasypiać...
I nowy rozdział ląduje w waszych rękach! :) Chciałybyśmy podziękować za waszą aktywność w komentarzach. Wiemy, że rozdziały nie pojawiają się zbyt często, ale do tej pory trudno nam się było spotykać, żeby coś napisać. Ale teraz wakacje (nareszcie!) więc być może wyrobimy się szybciej.
Niech moc klaroline, kennett i stebeki będzie z wami, jak by to powiedział Yoda gdyby oglądał TVD.
Pozdrawiamy
Mar & Yacker
xxx
- Witaj Klaus. - Stefan uśmiechnął się słabo.
- Stefan. Jak miło cię widzieć. A teraz, skoro już to jesteśmy, możesz spokojnie wyjść. - Mikaelson wskazał mu drzwi.
- Klaus.. - Caroline spojrzała na niego ostrzegawczo.
- Powiedziałem, możesz już wyjść. Przyjechaliśmy żeby spotkać się z Rebeką, nie kimś kto pewnie znów ją zrani.
Stefan wpatrywał się w swojego byłego przyjaciela ze zdumieniem. Wiedział, że brat Rebeki nie darzy go sympatią, ale nie spodziewał się aż takiej reakcji.
- Przykro mi Klaus, ale nigdzie się nie wybieram. Nawet gdyby Rebeka była w stanie z tobą rozmawiać, to nie zostawiłbym jej.
Klaus z szokiem spojrzał Stefanowi z oczy.
- CO TO ZNACZY ŻE REBEKA NIE JEST W STANIE ZE MNĄ ROZMAWIAĆ??!!
W tym całym zamieszaniu tylko Caroline pomyślała o tym, żeby spojrzeć na Hope. A raczej w to miejsce gdzie powinna znajdować się córka hybrydy.
- Klaus..
- NIE WAŻ SIĘ W TO WTRĄCAĆ!
- Chciałam tylko powiedzieć że Hope gdzieś znikła, ale jeśli darcie się na Stefana jest ważniejsze, to nie przeszkadzaj sobie!
xxx
Weszła do środka gdy tylko ten smutny pan powiedział, że ciocia nie jest w stanie rozmawiać z tatą. Zwykle, gdy ktoś mówił że Rebeka nie jest w stanie z kimś rozmawiać, oznaczało to tyle, że była na niego wściekła.
Hope już dawno przyzwyczaiła się do tego, że z relacjami w jej rodzinie bywało różnie. Było to trochę męczące, ale wiedziała że bez względu na wszystko nigdy nie obraziliby się na nią.
Właśnie dlatego postanowiła wejść do środka. Ciocia Bekah mogła być zła na jej tatę, ale z nią na pewno chciała się zobaczyć.
Mieszkanie było ładne, chociaż nie za duże. Do tej pory zdążyła już zajrzeć do łazienki, kuchni i salonu. Jednak nigdzie nie było Rebeki. W końcu poszła do jednego z dwóch pozostałych pokoi.
Po wejściu za drzwi była tak zachwycona, że niemal zapomniałam po co tam przyszła.
Pomieszczenie miało jasno błękitne ściany i jasną podłogę. Jedna ze ścian była jakby jednym ogromnym oknem, przesłoniętym tylko delikatną, białą firanką.
Hope domyśliła się że jest to pokój jej ukochanej cioci. Rebeka lubiła delikatny, spokojny, jasny styl.
Po lewej stronie obok "okiennej ściany" (jak od razu w myślach nazwała ją dziewczynka) stało duże, białe lóżko z jasną błękitno-białą pościelą. Gdy zaintrygowana Hope podeszła bliżej (była zmęczona po podróży, więc łóżka nagle stały się dla niej bardzo interesujące), zauważyła, że ktoś w nim leży. Potem zauważyła blond włosy i uspokojona położyła się obok Rebeki. Przytuliła się do niej i powoli zaczęła zasypiać...
I nowy rozdział ląduje w waszych rękach! :) Chciałybyśmy podziękować za waszą aktywność w komentarzach. Wiemy, że rozdziały nie pojawiają się zbyt często, ale do tej pory trudno nam się było spotykać, żeby coś napisać. Ale teraz wakacje (nareszcie!) więc być może wyrobimy się szybciej.
Niech moc klaroline, kennett i stebeki będzie z wami, jak by to powiedział Yoda gdyby oglądał TVD.
Pozdrawiamy
Mar & Yacker
Rozdział jest cudowny :) Momenty Klaroline są genialne. Mam nadzieję , że szybko dowiemy się jak obudzić Rebekhe . Bo martwa Rebekha to wkurzony Klaus ,a w gdy Klaus jest zły .. Chyba nie muszę kończyć tego zdania , prawda ??
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebię , na miniaturkę i nowy rozdział ;3
Pozdrawiam ;*
Jak to mówią...w kupie siła! I w waszym przypadku to się sprawdza :) Jeej jak ja kocham w waszym wykonaniu Hope, jest taka cudna :* Następny razem proszę o więcej Klaroline i dłuższe te rozdziały, bo są takie świetne a zarazem tak szybko się kończą, to nie fair :( Z racji że trafiłam tu nie dawno, nie miałam okazji przeczytać wcześniejszych rozdziałów i mam takie pytanie czy tą sukę Cami będzie coś łączyło z Klausem? Bo jeśli tak to mam nadzieję że Caro da jej popalić ;) Pozdrawiam i czekam na next <3 Zapraszam: http://anotherstrorycaroline.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńCami i Klaus?? Nie, raczej nie :p mamy co prawda w planach większy wątek dla Camille, ale nie będzie on związany z Klausem. Klaroline forever :)
UsuńKlaroline ♥
OdpowiedzUsuńTak mi się szkoda zrobiło Rebeki i Hope jest taka urocza ;)Czekam na następny :)
OdpowiedzUsuń