~ Nobody said it was easy. Nobody said it would be this hard. ~
- Cholera jasna!!
Stefan miał już dość. Żadna wiedźma nie chciała mu pomóc - nie dam rady, to dziwna magia, może ktoś inny pomoże. I tak w kółko.
A z Rebeką było coraz gorzej. Jej ciało zaczął pokrywać dziwny srebrny pył, którego niczym nie dało się usunąć. Po tygodniu wyglądała jak statua odlana ze srebra.
Powoli Stefan sam zaczął pogrążać się w rozpaczy. Nawet nie próbował szukać pomocy. Po prostu siedział przy niej, gładząc skórę, która z dnia na dzień stawała się coraz bardziej błyszczącą i twarda.
xxx
- To nic nie da Kol. Przykro mi, ale o takiej magii nic nie piszą w żadnych księgach. Nie mogę nic zrobić.
Mikaelson popatrzył na nią pustym wzrokiem, po czym odwrócił się z powrotem do otwartej księgi.
- Kol..
- Przewróć tą stronę. - powiedział przez zaciśnięte zęby.
- Kol..
- Po prostu to zrób, dobrze?! Nie musisz mi pomagać, ale przewróć tą cholerną stronę! Potem znajdę kogoś innego do pomocy, nie jesteś jedyną czarownicą na tym świecie. Ale teraz czy mogłabyś łaskawie przewrócić tą stronę? Jestem duchem, sam nie dam rady!
Bonnie spojrzała na niego z niedowierzaniem.
- Uspokój się! Nie rozumiesz że Rebece naprawdę nie da się pomóc?!
- Może po prostu za mało się starasz! W końcu i tak nas nienawidzisz. Po co ja w ogóle prosiłem cię o pomoc?!!
- Mnie się pytasz?! Pojawiłeś się znikąd, nie dałeś mi spokoju, a teraz się na mnie wydzierasz!! Mam tego dość, radź sobie sam.
Wzburzona czarownica szybko wyszła z pokoju i zostawiła chłopaka. Ten wpatrywał się przez chwilę w drzwi, po czym wbił wzrok w książkę. Rebekah była ważniejsza od kaprysów byle jakiej wiedźmy.
xxx
- Po co ja się w ogóle zgadzałam żeby mu pomóc? No tak, nie zgadzałam się!
Wściekała się trochę na pokaz, ale za nic by się do tego nie przyznała. Owszem, złościła się na Kola - ale jednocześnie go rozumiała. Nie zachowała się najlepiej. Zamiast go wspierać, marudziła i przekonywała że ratowanie jego siostry nie ma sensu. Tylko kim ona była żeby go wspierać??!! Jeszcze tydzień wcześniej nienawidziła go i za wszelką cenę chciała żeby zniknął z jej życia. Co się zmieniło w ciągu tych siedmiu dni??
Odpowiedź była banalnie prosta. W ciągu 168 godzin poznała prawdziwego Kola Mikaelsona. Irytującego, ale jednocześnie zabawnego, inteligentnego i (na swój sposób) miłego. Troszczącego się o Rebekę. I tego (miała nadzieję prawdziwego) Kola zdążyła polubić.
No, ale nie ma co się rozklejać! Może i przyzwyczaiła się do jego obecności (na przykład tego że gdy za długo spała wpatrywał się w nią aż nie otworzyła oczu), ale bez niego też będzie dobrze, może nawet lepiej, bo nie będzie w każdej sytuacji wysłuchiwać komentarzy psychopaty, później się z nich śmiać, a jeszcze później zauważać dziwnych spojrzeń ludzi, bo w końcu irytujący komentujący jest widoczny tylko dla niej.
Był. Teraz pewnie szuka sobie nowej pomocnicy.
Bonnie westchnęła ciężko. W końcu była dla niego tylko tym, magiczną karetką pierwszej pomocy.
xxx
- No i ją obraziłeś.
- Owszem.
- I nie masz nic do powiedzenia??
Przybrała ten irytujący, matczyny ton.
- I tak nie chciała nam pomagać. Co za różnica, i tak prędzej czy później by odeszła.
Jego wspólniczka pokręciła głową z niedowierzaniem.
- Czy tobie w ogóle zależy na ratowaniu siostry?!
- A jak myślisz??! Oczywiście że tak! To w końcu Rebekah, moja mała starsza siostra.
- Więc jeśli zależy ci na niej, to w tym momencie pójdziesz do mojej wnuczki i ją przeprosisz! - wykrzyknęła starsza kobieta, po czym zastawiła sobie usta. Było jednak za późno.
- Twoją kogo??
~~~~~~~~
Na początek strasznie przepraszamy za ponad tygodniową przerwę. Wielkie przeprosiny też za brak Klaroline, ale do tamtych wątków chwilowo straciłyśmy wenę. Ale spokojnie, już niedługo dwa rozdziały z Nowego Orleanu. Mamy nadzieję że rozdział się spodoba.
Kochamy i jeszcze raz przepraszamy
Mar & Yacker
P.S. Nadal zapraszamy do udziału w konkursie (informacje w notce autorek).
Nie ma Klaroline -,- Ale rozdział i tak świetny 😊
OdpowiedzUsuńm
Mam tylko jedno pytanie CO Wyście zrobiły Bece ?
"Moja mała starsza siostra " xD
Czekam na next a u mbie rozdział w środe :)
Życzę weny ;3
Biedna Rebehak. Co jej właściwie jest ? Stefek się załamał.Biedactwo
OdpowiedzUsuńRozdział świetny. Czekam na następny :D
Rozdział super lubię duet Kol -Bonnie ;D Biedna Rebeka oby jej pomogli czekam na next!!!
OdpowiedzUsuń